Rozdział z dedytką dla mojej kochanej -- > Natalki ! <3
PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM !
****SUMMER****
****parę tygodni później****
-Niall ! No proszę Cię ! -od paru godzin chodzę za chłopakiem i próbuję przekonać go na mój wspólny wyjazd z Hazzą. Gdzie ? Harry powiedział, że to niespodzianka i dowiem się dopiero na miejscu.
Niestety, przekonanie Horana, żebym pojechała gdzieś bez niego, graniczy z cudem... Mimo tego, że mam już dziewiętnaście lat, to w oczach chłopaka nadal jestem tą małą dziewczynką z piaskownicy, która potrzebuje swojego "starszego braciszka". Kocham go, ale czasami ta jego nadopiekuńczość doprowadza mnie do szaleństwa !
-Nie Summy ! Powiedziałem nie i koniec -spojrzał na mnie z wyrzutem.
-Och.. ! -tupnęłam nogą, po czym, usłyszałam tłumiący śmiech Harrego. Odwróciłam się na pięcie i spojrzałam na niego. Miał szczęście, że nie zabijam wzrokiem, bo dawno by już nie żył.
-Foszek ? -zaśmiał się, opierając o framugę drzwi. Chciałam mu coś powiedzieć, ale w ostatnim momencie ugryzłam się w język. Wściekła,wolno wypuściłam z siebie powietrze. Nienawidzę, jak ktoś narzuca mi moje słynne "FOCHY" ...
-Nie jedziemy Harry -rzuciłam krótko, po czym wyminęłam go w przejściu i skierowałam się na górę.
-Jak to ? -usłyszałam za sobą -Przecież obiecałaś ! -krzyknął z wyrzutem i lekkim smutkiem w głosie.
-Miej pretensje do Nialla, a nie do mnie -opowiedziałam szybko. Na to usłyszałam tylko jakieś ciche gmeranie pod nosem. Smutna, usiadłam na schodach i podpierając głowę na dłoniach, zastanawiałam się, jak przekonać chłopaka, żeby wyraził zgodę na ten wyjazd. Przecież będę tam bezpieczna, bo będę z Harrym. Dziwi mnie to trochę, że Niall nie chce się zgodzić... przecież razem z Hazzą znają się dobre kilka lat i przecież to on jeszcze parę dni temu namawiał mnie na ten wyjazd, kiedy, dowiedziawszy się o nim, radziłam się go, co zrobić. Nie byłam wtedy do końca pewna czy chcę jechać, czy nie .. W końcu tak sama..tylko z Harrym .. było to ponad moje siły, ale teraz to co innego..
-Niall, wiesz, że Summy już dawno jest pełnoletnia i ma prawo robić co chce, prawda ? -z zamyśleń wyrwał mnie nagle głos Harrego. Zainteresowana biegiem wydarzeń, spojrzałam na dół.
-Tak wiem... -westchnął cicho Horan.
-I wiesz, że jeśli chce ze mną jechać, to pojedzie, prawda ? -dodał po chwili, gryząc czerwone jabłko, które chwilę temu wytarł o swój T-shirt.
-No wiem .. -odparł. Trochę rozbawiła mnie ta ich konwersacja.
-No, więc jedziemy ! -krzyknął ucieszony Harry. Od razu się ożywiłam. Tak długo go namawiałam, chodziłam za nim, pisałam SMS'y, dzwoniłam.. a z nim wystarczyło stanowczo. Muszę się jeszcze wiele, wiele nauczyć.
-Summy !! -zawołał Hazza. Zbiegłam na dół, udając, że nic nie wiem. Spojrzałam na nich pytająco.
-Jedziemy -wyszczerzył się szeroko chłopak.
-Na prawdę ?! -mój wzrok biegł od Horana do Stylesa i tak na zmianę. Dalej nie mogłam w to uwierzyć, że mój Niall się zgodził.
-No tak -westchnął cicho Niall. Widziałam w jego oczach trochę rozczarowania. Pewnie chciał, żebym to z nim wyjechała, ale..
Rzuciłam się na szyję lokatego, a on objął mnie mocno w pasie i podniósł do góry.
-To co ? Teraz się pakujemy i jedziemy -szepnął mi do ucha, a mnie przeszyła fala ciepła. Wyzwoliwszy się z objęć chłopaka wskoczyłam na Nialla i gdyby nie lodówka stojąca za nim, pewnie leżelibyśmy na ziemi.
-Dziękuję ! Dziękuję ! Dziękuję ! -zaczęłam piszczeć i dawać mu buziaki. W odpowiedzi usłyszałam jego cichy śmiech i ręce, którymi zatykał sobie uszy. Chwilę potem znajdowałam się już w pokoju z walizką na ziemi, pakująca swoje ciuchy i resztę "potrzebnych" mi rzeczy.
Stojąc nad walizką, zastanawiałam się czy aby na pewno wszystko spakowałam.
-Kosmetyczka, suszarka,szczoteczka... -wyliczałam, rzucając rzeczy na łóżko.
-Puk, puk -usłyszałam otwierające się drzwi, po czym szybko się obróciłam. W progu stał Niall. Trochę się zdziwiłam, ale i przestraszyłam. Czułam, że zaraz powie mi : "Nigdzie nie jedziesz", ale on tylko usiadł na łóżku i wziął do rąk kosmetyczkę.
-Ty nadal je masz ? -spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem. Czułam, że chce pogadać i że to coś ważnego.
-Oczywiście, że mam -usiadłam obok niego, z uśmiechem na twarzy.
-To już tyle czasu.. -westchnął chłopak.
-Niall -zaśmiałam się -wzdychasz, jakbyśmy byli już nie wiadomo jak starzy i jedną nogą w grobie -szturchnęłam go lekko w ramię -Co się dzieje ? -widziałam, jak zbiera się do odpowiedzi, ale kiedy miał już zacząć, wycofywał się.. Bałam się, że to coś na prawdę poważnego. Nagle, w chwili ciszy, położył mi głowę na kolana.
-Summy, nie chcę żebyś jechała -wyznał. Przewróciłam oczami, wypuszczając z siebie powietrze w oznace ulgi.
-Dlaczego ? -spojrzałam na niego, głaszcząc go po głowie.
-To cały tydzień.. będę za Tobą tęsknił.. -westchnął. Mimo tego, że wyznał, o co chodzi, czułam, że nie jest ze mną do końca szczery. Za dobrze go znałam i doskonale wiedziałam, że chodzi tu o coś innego..
-A tak na prawdę ? -uśmiechnęłam się lekko, kiedy podniósł swoje niebieskie oczy ku górze.
-Widzę, że zaczyna Ci bardziej zależeć na Harrym niż na mnie. Więcej czasu spędzasz z nim. Chodzisz na zakupy, spacery, siedzisz w pokoju, wygłupiasz.. a o mnie już nie pamiętasz i nie chcę, żebyś jechała, bo tam jeszcze bardziej się do siebie zbliżycie i o mnie zapomnisz już na dobre -powiedział, prawie na jednym, wdechu. Gdy to usłyszałam, przez moment nie wiedziałam co powiedzieć.. Szczerze, to nie wierzyłam własnym uszom. Jak on mógł tak pomyśleć ?!
-Jak mogłabym zapomnieć o chłopaku, w którym mam wymarzonego, starszego braciszka ? Jak mogłabym zapomnieć o kimś, kto jako jedyny, wspierał mnie w trudnych momentach, a nie oszukujmy, się było ich wiele -na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech - Nigdy nie zapomnę o kimś, kto zawsze jest przy mnie ! Jesteś głupkiem do potęgi -zaśmiałam się -Kocham Cię i nie mogłabym przestać -spojrzałam mu w oczy -Prawda, Harry pojawił się w moim życiu i zajmuje w nim jakąś część, ale tak jak reszta chłopaków. To Ty jesteś dla mnie najważniejszy i zawsze będziesz ! -wykrzyczałam. Niall nic więcej mi nie powiedział, tylko podniósł się lekko na łokciu i pocałował mnie czule, co odwzajemniłam. Nie był to pocałunek typowy dla chłopaka i dziewczyny. Po prostu przyjacielski pocałunek, którymi obdarzamy się od niepamiętnych czasów. Uśmiechnęłam się do niego.
-Cieszę się, że to usłyszałem -zaśmiał się, po czym odetchnął z ulgą -Teraz możesz jechać -roześmiałam się.
-Jesteś kretynem -dodałam przez śmiech.
-Ale tylko Twoim ! -wyszczerzył się.
-No, no, no -usłyszeliśmy, po czym przenieśliśmy wzrok z siebie na drzwi, w których stał Harry -Nie chcę psuć tego pięknego obrazka, ale musimy się zbierać -zaśmiał się.
-To co ? Teraz puścisz mnie już bez większych obaw ? -spojrzałam na Nialla, na co on pokiwał głową.
****godzinę później****
-Daleko jeszcze Harry ? -spojrzałam na chłopaka, siedzącego za kierownicą swojego samochodu.
-Dopiero wyjechaliśmy -roześmiał się. Jesteśmy w drodze może jakieś 15 minut, ale dla mnie to i tak za długo. Po czułym, pół godzinnym, pożegnaniu z Niallem i resztą chłopaków, nareszcie wyjechaliśmy. Niestety, jak ostrzegał mnie Harry, podróż trochę potrwa. Rozejrzałam się dokładnie po pojeździe i szczerze powiedziawszy to też chcę taki ! Po prostu wymarzony samochód !
![]() | |
| Samochód Hazzy <3 |
-Harry ? -spojrzałam na niego.
-Tak ?
-Oddasz mi to autko ? -po chwili usłyszałam głośny śmiech chłopaka. Spojrzałam na niego zdziwiona.
-Ewentualnie dam się przejechać -zaśmiał się.
-Pff.. -przewróciłam oczami i wyjrzałam za okno. Sama nie wiem, jak zniosę tą podróż, bo już zaczyna mi się nudzić. Postanowiłam, że włączę radio. Już po chwili rozbrzmiała piosenka chłopaków : "What Makes You Beautiful" .
-No nie ! -zaśmiałam się -To jakaś zmowa ? -Harry spojrzał na mnie, po czym bez zastanowienia zaczęliśmy się wydzierać na cały samochód.
Już po jakiś 20 minutach Hazza rozbawił mnie na całego i zapomniałam o podróży. Zaczęłam przeglądać coś w telefonie, po czym spojrzałam przed siebie. Zastanawiałam się co robią chłopcy, a w szczególności Niall. Aż wstyd się przyznać, ale ja chyba też zaczynam za nim tęsknić. Prawda, kiedy wyjechał do X-Factor'a to tęskniłam i to jak, ale z czasem pogodziłam się z faktem, że jak narazie muszą wystarczyć mi telefony i Skype. Ale teraz to co innego. Mieszkam z nim i każda chwila jest dla mnie niesamowicie ważna. Tęsknie.. tak po prostu i już.
Szybko odblokowałam telefon i weszłam w ikonkę "SMS". Otworzyłam pole tekstowe i wystukałam parę literek :
Do:Niall <3
Jak tam ? Starsznie za Tobą tęsknie ! ;c xoxo Summer
Już po chwili otrzymałam odpowiedź :
Do: Summy <3
Świetnie ! :D Razem z chłopakami robimy noc filmową, ale ja też bardzo za Tobą tęsknie ;/ xoxo Niall
Przeczytałam wiadomość, po czym uśmiechnęłam się sama do siebie.
-Z kim tam tak piszesz ? -Harry podejrzliwie spojrzał na mnie ukradkiem.
-Zazdrosny ? -zaśmiałam się -Piszę do Nialla i mówi, że robią noc filmową.
-Bez nas ?
-No właśnie ! Skandal, nie ? -roześmialiśmy się. Po chwili dostałam kolejnego SMS'a od Zayna, który pisał, że tęskni i że znalazł u mnie w szafce gumki.. Spojrzałam na Hazzę, przeczytawszy mu treść.
-Wiesz coś o tym ? -podniosłam jedną brew do góry. Chłopak zaśmiał się tajemniczo.
-To Ty je tam dałeś ! -spojrzałam -Dostaniesz za to ! -krzyknęłam, śmiejąc się.
-Buziaka ? -ożywił się.
-Tak, na do widzenia -roześmiałam się, widząc jego rozczarowaną minę.
Resztę drogi przegadaliśmy o wszystkim i niczym. Harry opowiedział mi trochę o sobie, a ja jemu. Oboje stwierdziliśmy, że nadajemy na tych samych falach.
-Pasujemy do siebie -uśmiechnął się uroczo, ukazując dołeczki.
-Chyba tak .. -odpowiedziałam uśmiechem i rumieńcami, spuszczając wzrok.
-Moja wstydliwa Summy -pogłaskał mnie lekko po policzku. Czułam się lekko zakłopotana, więc szybko zmieniłam temat.
-Daleko jeszcze ?
-Już jesteśmy -odparł z uśmiechem chłopak, parkując samochód na podjeździe.
Moim oczom ukazał się niesamowity widok...Od Autroki:
No więc proszę jest ! :) Chyba o mnie zapomnieliście, co ? Prawda... tak długo mnie tutaj nie było .. Ale już tłumaczę dlaczego. Otóż : Jakoś pod koniec lipca zjebał mi się internet .. -,- po prostu padł i koniec.. i miałam go jakoś początkiem września.. chujnia i to niezła .. potem doszło rozpoczęcie roku i myślę, że nie muszę Wam tłumaczyć co się działo .. :/ A do tego wszystkiego nie udana miłość i zauroczenie do dupy ! Eh .. na co ludziom miłość, skoro niektórzy nie wiedzą, że słowo : 'kocham' nie mówi się dla szpanu ? -.- ;c
Dobrze.. myślę, że nikogo nie obchodzi moja historia życia :D Przepraszam za rozdział.. taki bez łądu i składu, ale jakoś nie miałam na niego pomysłu ;c Właśnie, jeszcze temat komentarzy .. serio ?! Tylko jeden ?! Usunę, jak tak dalej pójdzie.. nie piszę tego bloga dla siebie tylko dla Was ! :* komentujcie !!! <3
Teraz chyba najważniejsza sprawa : Wszystkie rozdziały w czasie roku szkolnego, będą dodawane przez weekend :) To chyba wszystko :* kocham Was i do następnego !!! <3
P.S. Jak myślicie ? Gdzie Harry zabrał Summy ? Piszcie ! <3
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
~~~~~~~~~~
