niedziela, 19 lipca 2015
Rozdział dwudziesty
ROZDZIAŁ ZAWIERA SCENY EROTYCZNE ! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ !
****SUMMER****
Po rozmowie z Zaynem, zgarnęłam swoje rzeczy z jego łóżka i wolnym krokiem skierowałam się w stronę drzwi. Kiedy już miałam wychodzić, ostatni raz obróciłam się w tył. Spojrzałam na niego. Uśmiechnęłam się lekko pod nosem.
-I pamiętaj, że jakby coś się działo.. -jego czekoladowe tęczówki zwróciły się w moim kierunku, kiedy tylko mój głos rozbrzmiał w pomieszczeniu.
-Mam do Ciebie przyjść -przerwał mi, dokańczając. Zamknęłam buzię z uśmiechem, kiwając głową w geście potwierdzenia.
-Idź już, bo Harry zaraz wraca, a nie widzieliście się cały dzień -zaśmiał się łobuzersko, poruszając znacząco brwiami.
-Widzę, że już Ci się poprawiło -odparłam rozbawiona, zgarniając z podłogi jedną z poduszek i rzucając w jego stronę. Ten jednak zwinnie ją złapał i wysłał w powietrzu buziaka. Zaśmiałam się dźwięcznie.
-Dzięki Summy... jeszcze raz -uśmiechnął się szeroko, ukazując rząd śnieżnobiałych zębów
-Za wszystko - dodał po chwili.
-Nie ma sprawy -wzruszyłam lekko ramionami -Wpadnę do Ciebie później, okay ? Teraz marzę o kąpieli -niemal wyjęczałam, opierając ciało o framugę drzwi.
-Jasne, jasne, bo będziesz miała czas -roześmiał się głośno, na co ja fuknęłam, wychodząc z pomieszczenia i zamykając za sobą drzwi z udawanym impetem.
Z moich ust wydostało się przeciągłe westchnienie ulgi. Powoli ruszyłam w stronę łazienki, stąpając bosymi stopami po zimnej posadzce. Kiedy tylko przekroczyłam jej progi, odłożyłam trzymane w ręku rzeczy na wiklinowy kosz. Szybkim ruchem odkręciłam wodę, regulując jej ciepło to odpowiadającej mi temperatury.
Zapaliłam świeczki, ustawiając je na brzegach wanny. Ich słodka woń w mgnieniu oka rozniosła się po pomieszczeniu. Do wody dodałam jeszcze mój ulubiony malinowy płyn, który w chwilę później zamienił się w lekką pianę, idealnie łącząc się z zapachem świec. Zdjęłam z siebie ubranie, ostrożnie wchodząc do wody. Kiedy tylko całe moje ciało zanurzyłam w gorącej cieczy, oparłam głowę o krawędź wanny. Nareszcie poczułam ten błogi stan, kiedy nie obchodziło mnie nic, po za chwilą odpoczynku, którego dziś wyjątkowo potrzebowałam. Zamknęłam oczy, rozkoszując się wyjątkową chwilą. Mrok, który panował w pomieszczeniu, przełamany został tylko blaskiem nikłych światełek świec, które iskrzyły się, odbijając swój blask na ścianach. Jednak samotność i tak długo wyczekiwany moment relaksu nie zostały mi dane na zbyt długi czas, gdyż chwilę później usłyszałam pukanie do drzwi. Westchnęłam, wznosząc oczy ku górze. W mojej głowie pojawiła się tylko jedna myśl : Kimkolwiek jesteś, jak wyjdę - zamorduję.
-Niall ! Proszę Cię ! 10 minut ! Czy ja tak wiele wymagam ?! -jęknęłam. Nagle usłyszałam charakterystyczny dźwięk otwieranych drzwi, a w progu pojawił się.. Harry ! Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że zapomniałam zamknąć drzwi i, co gorsza, jestem całkiem naga.. Róż wkradł się na moje policzki, kiedy ten, zamykając za sobą szczelnie drzwi, zlustrował mnie wzrokiem, na koniec w łobuzerskim uśmiechu, przygryzając lekko dolną wargę. Obróciłam się lekko w bok, aby jak najbardziej się ukryć, a przy okazji dać mu trochę przyjemności z tego widoku. Uwodzicielsko uśmiechnęłam się na jego widok, podnosząc odrobinę na dłoni.
-Harry.. -mruknęłam, kiedy ten usiadł obok mnie na krawędzi wanny.
-Stęskniłem się za Tobą -nachylił się nade mną, czule całując w usta, a jego seksowna chrypka rozniosła się echem. Przygryzłam lekko wargę.
-Dlaczego nie poczekałaś na mnie z tą kąpielą, hm ? -podniósł na mnie swoje uwodzące spojrzenie spod wachlarza długich rzęs, przejeżdżając palcem po moich obojczykach. Mruknęłam zadowolona, czując dotyk jego smukłych palców na mojej skórze.
-Nie wyobrażaj sobie za wiele -zaśmiałam się. Zawtórował mi, po czym nachylił jeszcze bardziej nade mną. Oparłam dłonie o krawędź, po czym, bez chwili namysłu, podciągnęłam się lekko w górę, całując go namiętnie, tym samym odkrywając cały biust. Kiedy poczułam chłód, natychmiast oderwałam się od niego, ponownie zanurzając w wodzie.
Spojrzałam na Harrego. Jego mina mówiła sama za siebie. W tym momencie mój ukochany zamienił się w typowego faceta, myślącego kolegą, a nie mózgiem.
-Zaplanowałeś to ! -krzyknęłam, śmiejąc się.
-To Ty wszystko ukartowałaś, żebym się napalił -szepnął mi do ucha, dotykając wargami jego płatka.
-Nie prawda -odparłam oburzona, na co ten zaśmiał się głośno -Napaliłeś się? Nie widzę -dodałam po chwili, drocząc się z nim.
-A chcesz zobaczyć ? -rozpiął rozporek czarnych rurek. Wybuchnęłam śmiechem.
-Nie Skarbie, może potem -zapięłam go z powrotem, celowo ocierając łapkę o jego kolegę.
W odpowiedzi usłyszałam tylko jego niskie mruknięcie, które świadczyło o stanie, w jakim się w tym momencie znajdował.
WŁĄCZ ! : FIFTY SHADES OF GREY TRAILER SONG - CRAZY IN LOVE ( BEYONCE COVER ) !
Spojrzałam w jego głębokie oczy, świecące ciemną zielenią, tą samą, którą uwodził mnie każdego dnia. Zagryzłam lekko dolną wargę, a jego wzrok automatycznie przeniósł się w to miejsce. Widziałam, jak jego klatka zaczyna podnosić się i opadać coraz szybciej, a oddechy stawały się płytsze. Uśmiechnęłam się lekko pod nosem, leniwie przejeżdżając palcem po jego torsie, zjeżdżając na brzuch. Czułam, jak każdy mój ruch sprawia, że mięśnie chłopaka zaczynają się napinać. Jednak nie dałam mu tej satysfakcji, na którą tak bardzo czekał. Dłonią wróciłam na jego tors, w odpowiedzi słysząc jęknięcie niezadowolenia. Zaśmiałam się cicho tak, aby tego nie słyszał, po czym złapałam w dwa palce skrawek jego szarego T-shirtu. Przyciągnęłam go w swoją stronę zdecydowanym ruchem, a w moje nozdrza natychmiast dostał się ten niesamowity zapach - papierosy, zamaskowane mocnymi perfumami i miętą. Zamknęłam oczy, kiedy przejechał nosem po mojej szyi. Rozchyliłam nieznacznie usta, jedną rękę wplatając w jego loki, szarpiąc delikatnie w przeciwnym kierunku. Z jego ust wydobyło się charakterystyczne, zachrypnięte mruknięcie. Wiedziałam, że mu się podoba. Czułam się coraz bardziej pobudzona. Oparłam drugą dłoń na krawędzi wanny, wspinając się na nią nieznacznie, na odpowiadającą mi wysokość. Spojrzałam mu głęboko w oczy. Widziałam w nich ten stan. Uśmiechnęłam się delikatnie.
-Kochaj się ze mną -szepnęłam do jego ucha, dotykając wargami jego płatków. Wróciłam do poprzedniej pozycji, spoglądając w jego kierunku. Na pierwszy rzut oka na jego twarzy malowało się zdziwienie, jednak kiedy tylko upewnił się, że nie żartowałam, pojawił się zadziorny uśmiech. Szybkim ruchem wstał, wkładając ręce do wody i oplatając smukłymi palcami moje nagie ciało. Wyciągnął mnie z wody, sadzając na pralce. Zdążyłam złapać za błękitny ręcznik, owijając się w jego miękki materiał. Zawinęłam go na biuście, ukradkiem przyglądając się Hazzie. Dokładnie obserwował każdy mój ruch, po czym złapał w dwa palce mój podbródek, lekko unosząc go ku górze. Nasze spojrzenia spotkały się i...
Zachłannie zaczęliśmy się całować, a nasze języki toczyły bój o dominację. Ręka Harrego błądziła po moim ciele, w czasie kiedy moja dawno szarpała jego loki. Owinęłam nogi wokół jego bioder, zwinnie przyciągając go do siebie. Czułam, jak temperatura w tym pomieszczeniu znacznie wzrosła. Szybkim ruchem złapałam za jego spodnie, odpinając je. W chwilę później i one, i koszulka Hazzy leżały na podłodze. Błądziłam dłonią po jego torsie, w odpowiedzi słysząc mruknięcia zadowolenia. Pocałunki, które czułam na linij szczęki, przeniósł na obojczyki, po czym złapał za materiał i zaczął go odwijać. Złapałam szybko jego rękę, zeskakując na podłogę i ciągnąc go w stronę wyjścia. Zdezorientowany, przyglądał się z ciekawością moim poczynaniom. Wyszliśmy na korytarz, a mnie w tym momencie mało obchodziło to, czy ktoś nas zobaczy. Przyciągnęłam go do ściany, zachłannie wpijając się w jego malinowe usta. Mimo tego, iż moje oczy był zamknięte, wiedziałam, że na jego twarzy maluje się teraz uśmiech. W chwilę później złapał za uda, nieznacznie podnosząc je do góry, jednak na tyle wysoko, iż musiałam ponownie opleść go wokół pasa, kiedy on ułożył dłonie na moim tyłku. Wolnym krokiem zaczął iść w stronę swojego pokoju. Otworzył drzwi, a ja, stanąwszy na ziemi, oparłam się o nie, zadziornie się uśmiechając. Podeszłam w jego kierunku, uwodzicielsko ruszając ciałem, po czym popchnęłam go na łóżko. W odpowiedzi na jego twarzy malowało się zadowolenie i żądza. Usiadłam na niego okrakiem, nachylając się nad jego twarzą. Czułam, jak bardzo jest napalony. Załapał ręcznik, zrywając go z mojego ciała i rzucając na podłogę. Na mojej twarzy zagościły lekkie rumieńce, ale Hazza szybko zadbał o to, aby znikły. Moje biodra zaczęły nieznacznie się poruszać, czemu towarzyszyły westchnięcia chłopaka. Nie zaprzestając, dłonią wodziłam po jego torsie, brzuchu, zatrzymując ją w miejscu, gdzie widniało charakterystyczne "V". Złapałam za gumkę przy bokserkach, delikatnie podnosząc ją do góry, cały czas obserwując chłopaka. Klatka unosiła się i opadała w szybkim tempie, a oddechy były coraz krótsze i płytsze. Szybkim ruchem zsunęłam z niego materiał. Nagle poczułam, jak jego silnie dłonie mocno przytrzymują moje nadgarstki, które zamknięte były w ciasnym splocie Harrego. Przerzucił je od moją głowę, wodząc nosem po dekoldzie. Z moich ust wydobyło się głośne jęknięcie, kiedy ten przygryzł lekko jeden z sutków. Drugą, wolną dłonią ścisnął mocno drugą pierś, a ja lekko wygięłam się w górę. Znacznie przyspieszyłam oddech, kiedy poczułam wydmuchiwane powietrze tuż nad moją kobiecością. Westchnęłam przeciągle, gdy chłopak zaczął nieznacznie dawać mi upragnioną przyjemność. W chwilę później musiał uciszać moje jęknięcia pocałunkami. Byłam pewna, że cały dom wie, co się właśnie tu wyprawia.
Złapałam pełny oddech w płuca, patrząc na Hazzę, który właśnie podniósł się do góry, znowu zatapiając się w moje usta. Zwinnie oddawałam pocałunki. Ujęłam w dłoń jego przyrodzenie, jeżdżąc łapką w dół i w górę. Teraz to ja zamykałam jego usta, z których wydobywały się pojękiwania.
Po parunastu minutach pieszczot, jakie zadawaliśmy sobie nawzajem, chłopak zbliżył się do mnie nieznacznie, po czym wszedł we mnie mocnym pchnięciem.
-Harry ! -głośno wyjęczałam jego imię. W odpowiedzi usłyszałam tylko jego cichy śmiech.
Od Autorki:
Uf... czujecie to ciepło ? I to wcale nie spowodowane temperaturą za oknem ? ;3 No i jak podoba Wam się Summy w trochę innej odsłonie ? W końcu mamy Summer - więc chciałam urozmaicić ;3 Mam nadzieję, że Wam się spodobał i że czytałyście go z piosenką, którą podlinkowałam ; 3 Jeśli nie, to zróbcie to, a uwierzcie.. OD RAZU LEPIEJ SIĘ CZYTA ! Najlepiej jak moment : "-Kochaj się ze mną .. " będziecie czytały na równi z refrenem ♥ Przepraszam Was jeszcze, że ten rozdział nie jest idealny, ale gdybym napisała go tak, jak miałam w głowie to blog zamieniłby się w +18 ; 3 Myślę, że jakoś poszło ;) Scenki wyjęte niczym z " 50 twarzy Grey'a " Hah ; D Jeszcze chciałam podziękować za kochane komentarze wsparcia ♥ ! Jesteście niesamowite !!!!! ♥ Teraz również nie zapomnijcie wyrazić opinii w komentarzach, ja zawsze chętnie poczytam i odpiszę ! ♥ Dziękuję jeszcze raz do następnego ! xx
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

