wtorek, 20 maja 2014

Rozdział pierwszy


Opowiam Wam krótką historię .. Summer.. zagubiona dziewczyna po bardzo wielkim przejściu..przylatuje do Londynu.. zakochuje się .. Jak potoczy się jej życie ? Czy odnajdzie długo poszukiwane szczęście ?
____________________________________
 
 
****SUMMER****
 
-Proszę ! Nie ! Nie ! -krzyczałam.
-Przepraszam ? Czy wszystko w porządku ? -poczułam, jak ktoś delikatnie potrząsa moim ramieniem. Gwałtownie się obudziłam, cała zalana potem. Oddychałam nierówno, łapiąc jak najwięcej powietrza w płuca. Czułam się, jakbym przebiegła maraton. Serce biło mi niemiłosiernie szybko. Miałam wrażenie, że zaraz wyskoczy mi z piersi. Próbowałam się uspokoić, jednak na marne. Spojrzałam na kobietę, która siedziła obok mnie, a teraz wpartywała się we mnie wystraszona.
-Nic pani nie jest ? -ponownie zadała pytanie.
-Nie, nie .. - odparłam cicho. Nadal byłam w wielkim szoku. Nie mogłam zoriętować się, gdzie jestem, co dzieje się wokół mnie. W mojej głowie było mase myśli, które wykańczały mnie psychicznie każdego dnia.Wszystkie te chwile... wspomnienia... znowu wróciły. Przypomniał mi się ten okropny wieczór, który zmienił moje życie na zawsze. 21 kwietnia ... Poszłam do baru tylko odpocząć, trochę się wyluzować, a wylądowałam w szpitalu...Do końca życia będę pamiętać JEGO ! Te ochydne łapska, smród papierosów i alkoholu, i ten śmiech, który dzwięczy w moich uszach. Śmiech, na którego myśl dostawałam ciarek. Ta twarz i oczy, w których widziałam gniew, z których bił chłód. Łzy mimowolnie zaczęły spływać po moich bladych policzkach.
Nie chciałam do tego wracać, ale to przycodziło tak nagle ... samo.
Bałam się zostawać sama w domu, zamykać oczu. Bałam się własnego cienia. Straciłam zaufanie do wszystkich. Cały czas czułąm wielki wstyd i upokożenie.. Obrzydzenie do samej siebie powracało, ilekroś spoglądałam w lustro. Ciągle miałam ślady na udach. Czułam jego dłonie, które, wtedy, zaciskały się, gdy tylko podejmowałam próbę walki. Dalej wszystko mnie bolało.. Wróciły przesłuchania na policji...
Dalej pamiętałam te wszystkie pytania ... Szkoła stała się największym miejsce tortur..
Każdy śmiał się za moimi plecami, wytykał palcami, dziwnie patrzył.
Ilekroś wydawało im się, że nie słyszę powatarzali : "Patrz. To ona".
Nie mogłam znosić tego dłużej ! To było ponad moje siły !
Dlatego teraz lecę do Londynu zacząć całe to życie od początku..
Chcę zamknąć ten rozdział na zawsze !
Kiedy uspokoiłam się już trochę, starałam się zapomnieć, ale na marnę.
Błagałam, żeby te myśli zostawiły mnie w spokoju chpciaż na małą chwilkę !
Cała ta historia wracała każdej nocy, gry tylko zamykałam oczy. Przez to wszystko bardzo się zmieniłam .. zamknęłam w sobie. Nie byłam już tą samą dziewczyną co kiedyś,
ale przy innymi udawałam radosną i szczęśliwą. Dziewczynę, którą
byłam przed tym całym zajściem ...

~~~~parę godzin później~~~~
-Proszę zapiąć zapsy. Zaraz lądujemy- usłyszałam spokojny głos stewardessy.
-Nareszcie- pomyślałam i odetchnęłam z ulgą.
Oparłam głowę o szybę i zastanawiałam się, jak teraz będzie wyglądało moje życie. Czy zaufam jeszcze jakiemuś chłopakowi ? Z rozmyśleń wyrwał mnie szum na pokładzie samolotu, świedczący o zakończonym locie.
Szybko zabrałam swoje walizki i wyszłam na lotnisko.
-Teraz do hotelu .. - westchnęłam cicho.
Narazie moje plany wyglądały tak, żeby znaleść pracę i wynająć jakieś małe mieszkanko.
Ale jak narazie to marzyłam o tym,  żeby wziąć przysznic i odpocząć przed jutrzejszym spotkaniem z Niallem.
Tak, tak .. sławny Niall Horna to mój najlepszy przyjaciel od ... właściwie od zawsze.
Miałam i mam tylko jego. Tylko jemu powiedziałam o tym.. zajściu ..
-Tak dawno go nie widziałam.. -westchnęłam.
Odkąd wyjechał do X Factor. Ale i tak każdego dnia gadałam z nim przez telefon czy Skype.
Mam w nim wielkie wsparcie. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć.
To właśnie on nakłonił mnie do przyjazdu tu. Ta myśl, że już jutro go zobaczę sparawiała,
że na moment odganiałam od siebie przytłaczające mnie myśli.
Właśni miałam wyciągnąć telefon, żeby zadzwonić po taksówkę, kiedy usłyszałam coś, co sprawiło, że moje serce przyspieszyło rytm.
-Summer ? Moja mała Summy ? To naprawdę Ty ? -doskonale znałam ten głos. Odwróciłam się, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
-Niall ! -krzyknęłam i, rzucając walizki na ziemię, pobiegłam w stronę chłopaka.
Wtuliłam się w niego mocno. On podniósł mnie do góry i zakręcił. Po chwili odsunął lekko od siebie.
-Internet nie oddaje Twojej urody -cmoknął mnie w policzek.
-Brzydki się odezwał -poczochrałam go. Mocno sie do niego przytuliłam, zarzucając rączki na jego szyję. Mimo tego, że byłam w koturnach i tak był ode mnie wyższy. Jak zawsze.
-Tak bardzo tęskniłam -wyszeptałam.
-Nie tak jak ja przytulił mnie mocniej -Wogule jak się trzymasz ? -zapytał po chwili.
I nagle szczęśćie prysło jak bańka mydlana, a uśmiech zszedł mi z twarzy.
Po moim policzku spłynęła pojedyncza łza. Wzięłam głęboki wdech. Spuściłam wzrok.
-Okropnie -oczułam, jak łzy apływają mi do oczu -Nie mogę o tym zapomnieć. Nawet w samolcie miałam ten straszny koszmar... Znowu ten ochydny smród i śmiech -głos zaczął mi się łamać.
-Dobrze, dobrze. Ciii -głaskał mnie po głowie -Nic już nie mów -przerwał mi, przytulając mocno.
Masakra...rozkleiłam się na dobre, ale to było silniejsze ode mnie..
-Chodź. Zbieram Cię stąd -przerwał ciszę -Jedziemy do mnie..do nas -poprawił się.
-Jak to ? -spojrzałam na niego oczami zalanymi łzami.
-Zaraz wyjaśnię -odparł. Wytłumaczył mi, że w hotelu jednak nie ma miejsc, i że teraz zamieszkam z Niallem i chłopakami. Nie chciałam !
Bałam się ! A jeśli oni też mnie skrzywdzą ?! Niall chyba zauważył moją panikę.
-Spokojnie, Summer ! Nie masz się czego obawiać ! Oni są naprawdę spoko. Poza tym powiedziałem im, że mają być wobec Ciebie delikatni -skończył.
Wahałam się, ale może dzięki nim moje życie zmieni się na lepsze ? Może się zakocham ?
Z rozmyśleń wyrwał mnie Niall.
-To co ? Zgadzasz się ? -zapytał z nadzieją w głosie. Pokiwałam głową na "tak". Czułam, że coś mnie tam ciągnie ..Tylko jeszcze do końca nie wiedziałam co ...
~~~~~~~~~~~~~~
 
 
 
Od Autorki :
No i jest pierwszy rozdział :)
Jest to mój pierwszy rozdział, więc za błędy i niedociągnięcia przepraszam :)
Mam nadzieję, że rozdział się spodobał ?
Do następnego ! ;)

CZYTASZ = KOMENTUJESZ


 


 
 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz