niedziela, 15 czerwca 2014

Rozdział piąty

****SUMMER****





Spojrzałam na chłopców, którzy wpatrywali się we mnie z zaciekawieniem, czekając na dalszy ciąg wypowiedzi.
Jednak ja nie miałam na to najmniejszej ochoty...
Bałam się ! Najbardziej ich reakcji..
A co, jeśli mnie wyśmieją ?!
Znienawidzą ?!
Narazie chciałam, żeby to pozostało między mną a Niallem, ale wyznanie prawdy i tak kiedyś by nadeszło..
Lepiej teraz, prawda ?
 
Przełknąłam głośno ślinę i otworzyłam usta, aby wyznać skrywany sekret, ale...
nie potrafiłam wydusić z siebie ani jednego słowa ! Tak jakby odebrało mi mowę.
Mój oddech stał się którtki i nierówny, a serce chciało opuścić ciało.
Ręce mi się trzęsły, nogi były jak z waty.
Poczułam, jak pierwsza łezka powoli spłynęła po moim bladym policzku,
zostawiając na nim mokry ślad.
Doskonale wiedziałam, że nic z tego nie będzie...
Ta sprawa była dla mnie zbyt drażliwa...
-Niall...-odwróciłam się w stronę chłopaka -Nie dam rady..-wyszeptałam,
wtulając się w niego mocno.
Czułam ich wszystkich spojrzenia na sobie i to powodowało jeszcze większy strach,
paraliżujący mnie bardziej z każdą sekundą.
Zamknęłam oczy.
-Dasz radę. Jestem tu przy Tobie -usłyszałam cichy i spokojny głos Nialla.
Zaraz potem moje ciało objęły jego duże i ciepłe dłonie.
Dodało mi to trochę otuchy, ale i odwagi.
Wiedziałam, że jeśli nie zrobię tego teraz, to znaczyło, że nigdy.
Wzięłam głęboki wdech i odwróciłam się w ich stronę, lecz te spojrzenia odbierały mi siłę.
Zamknęłam oczy i poczułam narastający przypływ odwagi.
-Teraz, albo nigdy .. -pomyślałam i ...
-Trzy miesiące temu zostałam zgwałcona -wyznałam na jednym wdechu.
Poczułam tak jakby ulgę ?
Ale kiedy tylko otworzyłam oczy, odaga powoli zaczęłam mnie opuszczać.
Patrzyłam na chłopców, którzy stali jak wryci.
Nikt nic nie mówił, a ta grobowa cisza wywoływała u mnie wielką panikę.
Błądziłam wzrokiem od Zayna do Louisa..Liama...Harrego...
I nagle zrozumiałam, że to koniec i mogę się już pakować..
Straciłam to, co zsykałam...
Co powoli stawało się dla mnie ważne..
Ale najgorsze w tym wszystkim było to, że straciłam Harrego...
 
Odsunęłam Nialla szybkim ruchem ręki i wbiegłam na górę do pokoju.
Trzasnęłam drzwiami i zamknęłam ja na klucz.
Rzuciłam się na łóżko i rozpłakałam...
Cały czas miałam przed oczami twarz Hazzy.
Sama nie wiem, co się wtedy na niej malowało..
Strach ? Zdziwienie ? Obrzydzenie ?
Chciałam, żeby to był tylko głupi sen, z którego zaraz się obudzę i wszysto będzie jak dawniej...
Z amoku nadzieji wyrwało mnie głuche pukanie do drzwi i głosy chłopców, dochodzące od strony korytarza, które sprawiły, że znowu znalazłam się w okrutnej rzeczywistości.
-Summer ? Summy ! Otwórz, proszę ! -wołali Louis i Liam jeden przez drugiego.
-Skarbie ! -krzyczał Niall, próbując otworzyć zamknięte drzwi.
-Zostawcie ją ...-usłyszałam cichy głos Harrego.
Nie wiem dlaczego, ale słowa Nialla, że się we mnie zakochał, wtedy straciły jaki kolwiek sens..odebrałam to tak, że nic dla niego nie znaczę..
Wtedy załamałam się na dobre.
Szybko wzięłam telefon, a na uszy założyłam słuchawki.
Włączyłam najsmutniejszą piosenkę, jaką miałam na mojej playliście, żeby nie słyszeć tego pukania.
Łzy spływały po moich policzkach kaskadami wody.
Nie mogłam ich zatrzymać !
Mocno przytulając poduszkę, gapiłam się w okna, za którymi rozciągała się nocna panorama Londynu.
Miliony iskrzących światełek i to roziskrzone gwiazdami niebo, sprawiło, że powoli robiłam się senna.
Poczułam, jak powieki powoli się zamykają i, sama nie wiem kiedy, odpłynęłam ...
 
 
 
 
 
****HARRY****
 
 
 
 
Chodziłem nerwowo po tarasie, zaciągając się dymem papierosa.
Starałem się to wszystko jakoś ogarnąć.. poukładać, ale to było dla mnie niemożliwe.
Wyznanie Summer to yło dla mnie jak jakiś wstrząs !
Jak takie stare bydle mogło skrzywdzić moją Księżniczkę ?!
Moją małą Summer ?!
Najchętniej bym go rozkurwił !
Byłem taki wściekły !
Chciałem iść do niej, przytulić ją mocno do siebie i obiecać, że od teraz będzie już bezpieczna, ale pewnie dawno już spała.
Spojrzałem na wyświetlacz telefonu.
Dochodzi druga..
Dziwne, ale wcale nie byłem śpiący.
Wręcz przeciwnie.
Czułem się, jak po dużej dawce narkotyków... pobudzony.
Dobrze wiem, ja kto wygląda, bo jeszcze parę lat temu liczył się tylko seks, narkotyki i dobra zabawa. Wstyd mi się do tego przyznać, ale laski traktowałem jak zabawki.
Jedna noc i do widzenia.
Nałogowo brałem wszystko, co się dało..
Anfetaminę...marihuanę..heroinę..wszystko.
Dilowałem po mieście..wyrywałem panny na jednen raz...
Otrząsnąłem się z tego syfu, kiedy chłopacy mocno mną otrząsnęli.
Dopiero wtedy doszło do mnie, że moaj kariera wisi na włosku..
tak jak i nasz przyjaźń..
Gdyby nie chłopcy, różnie mogło się to potoczyć..
Te starych wspomnień wyrwał mnie czyjś głos.
-Harry, co Ty tu robisz ?
Odwróciłęm się i zobaczyłem Nialla, stojąego w progu wejścia.
Opierał się o framugę drzwi.
Spojrzałem na niego. Westchnąłem głośno.
-Nie mogę przestać myśleć o Summer.. -wyznałem cicho.
Usiadłem na podłodze, opierając się o szybę.
Zaraz obok mnie usiadł i Niall.
-Wiedziałeś o tym, prawda ? -zadałem mu pytanie. Jego odpowiedź wcale mnie nie zdziwiła.
-Tak -pokiwał głową -Kiedy nagle urwałam kontakt, zrozumiałem, że coś u nie gra.
Po paru dniach wyznała mi całą prawdę -spuścił głowę na dół.
-Niall.. Ja nie mogę tego tak zostawić ! Przecież ona za niedługo nie wytrzyma psychicznie! -spojrzałem na niego.
-Wiem i właśnie dlatego liczę w tej sprawie na Twoją pomoc -usłyszałem po chwili ciszy.
Nie bardzo wiedziałem, o co mu chodzi.
-Zależy Ci na niej ? -zadał mi pytanie, którego starałem się unikać jak ognia.
Wstałem. Spojrzałem na roziskorzone niebo.
-Widzisz te gwiazdy ? -wskazałem na nie dłonią.
Pokiwał głową.
-Każda ta gwiazda z osobna to właśnie Summer. Jest taka wyjątkowa i niepowtarzalna. Jak one. Te piękne oczy...usta...uśmiech, który tak rzadko gości na jej delikatniej twarzy sprawia, że jest idealna -wyznałem dalej patrząc w gwiazdy, które migotały w oddali.
Po chwili wzrok skierowałem na Horana. Na jego twarzy gościł uśmiech.
-Tak właśnie myślałem -odparł -Bo wiesz...Summy też coś do Ciebie czuje.. -dokończył.
Starałem się trzeźwo myśleć, ale słowa Nialla mi na to nie pozwalały.
Cały czas dźwięczały w moich uszch.
Czyli mam szansę ?
-Te, śpiąca królewno -dopiero po chwili zoriętowałem się, że Niall coś mówił.
Spojrzałem na niego pytająco. Zaśmiał się.
-Jak wy nie będziecie razem to zjem Twoją koszulę -śmiał się.
Poczułem rumieńce na mojej mordce i szturchnąłem go lekko w ramię.
-Pytałem, czy masz jakiś pomysł, żeby Summer szybciej zapomniała -uśmiechnął się.
Pomyślałem chwilę i nagle mnie olśniło.
Godzinę temu dostałem SMS'a od Davida z zaproszenie dla nas wszystkich na imprezę.
Zaraz powiedziałem o tym Niallowi.
-Świetny pomysł - uśmiechnął się -Trzeba jeszcze powiedzieć o tym chłopakom -dodał.
-I namówić Summer -westchnąłem.
-O to się już nie martw- szturchnął mnie lekko w ramię.
-Mówimy chłopakom teraz ? -zapytałem.
-Oczywiście -zaśmiał się. Wziąłem telefon do ręki i pokazałem mu, która godzina.
-No i co ? -spojrzał na mnie -To będzie moja słodka zemsta za zjedzenie mi żelków !
Sprawę jedzenia Niall zawsze brał na poważnie.
 
 
Kiedy obudziiśmy już Louisa i Liama, przyszła kolej na Zayna.
Bardzo nie lubi jak się go budzi, ale Summer jest od niego o wiele, wiele ważniejsza.
Wparowaliśmy do niego, do jego pokoju.
Louis i Liam przestali już strzelać fochy za "nagłą pobudke" i teraz mieli z tego niezłą zabawę.
Wskoczyłem na Zayna i zacząłem po nim skakać. Niall  go łaskotał, a chłopacy ciągneli za nogi. Takiej zabawy to my już dawno nie mieliśmy.
-Ja pierdole ! -krzyknął mulat -Co wy kurwa odpierdalacie ?! -wybuchnęliśmy śmiechem. Lou wytłumaczył mu o co chodzi. Malik zgodził się, uznając, że to świetny pomysł, zresztą jak reszta.
-A miałem taki zajebisty sen -marudził Zayn.
-Przestań już ! -przewracał oczami Niall.
-Ale ta laska była taka zajebista .. -wzdychał. Zaśmiałem się lekko.
-Ciii.. -pokazałem palec na ustach, kiedy podchodziliśmy do drzwi dziewczyny...
~~~~~~~~~~
 
 
 
Od Autorki :
 
 
Proszę bardzo :) Piąty rozdział :)
Teraz wielkie przeprosiny jeszcze raz, że tak długo niczego nie dodawałam..
Ale tak jak tłumaczyłam w "Inforamtorek 4 ;* ! "
Mam straszny sajgon w szkole .. ;c
Bardzo Was za to przepraszam i za to, że rozdział jet krótki i bez większego sensu ..
Następny będzie lepszy obiecuję ! ;*
Chciałam Wam jeszcze podziękować za komentarza, które po sobie zostawiacie :)
Wszystkie czytam ! ;*
Teraz też zachęcam do komentowania :)
I jeszcze jedna wielka prośba..
W którymś z informatorków dodałam to zdjęcie Harrego jako propozycja na tło..
Tylko jedna dziewczyna wyraziła swoje zdanie za co bardzo jej dziękuję ! ;*
Bardzo Was proszę, piszcie to tło czy tamto ?
Jak nie w tamtym informatorku to pod tym rozdziałem ;*
Dziękuję i do zobaczenia ! :)
 
CZYTASZ = KOMNTUJESZ





7 komentarzy: