poniedziałek, 29 czerwca 2015

Rozdział dziewiętnasty

PRZECZYTAJ : "Od Autorki: ... " !!!!!

****SUMMER****



-Dzięki Kochana, to widzimy się jutro ? -spojrzałam na brązowooką brunetkę, parkującą właśnie swój samochód na podjeździe. Wyłączyła silnik, spoglądając na mnie.
-Jasne, Summy -posłała w moją stronę promienny uśmiech, podając mi torby z ubraniami, leżące na tylnych siedzeniach. 
-Zakupy z Tobą to istna męczarnia -zaśmiałam się, powoli wychodząc z pojazdu. W odpowiedzi usłyszałam tylko jej dźwięczny śmiech. Ostatni raz obróciłam się w tył.
-Do zobaczenia -cmoknęła mnie w policzek, odpalając silnik, kiedy tylko znalazłam się na drodze. Chwilę później już jej nie było. 
Westchnęłam ciężko, powoli gramoląc się w stronę drzwi. Stojąc na ostatnim stopniu, prowadzącym do wejścia, przypomniałam sobie o telefonie, który wyciszyłam będąc w kinie i na zakupach. Ostrożnie odłożyłam bagaże na ziemię, po czym zaczęłam szukać urządzenia w głębokiej torebce. W tej chwili żałowałam, że ją posiadałam. W ręce dostawało mi się wszystko, tylko nie to, czego szukałam. Kiedy wreszcie odnalazłam zgubę, nacisnęłam klawisz odblokowujący, przejeżdżając palcem po ekranie. Od razu w oczy rzuciły mi się nieodebrane połączenia oraz nieprzeczytane wiadomości. Prawie wszystkie były od Harrego i Nialla. Przewróciłam oczami z impetem, odczytując SMS'y. Kiedy doszłam do ostatniego z nich, ponownie zablokowałam telefon, wrzucając go do torebki. Przekręciłam klucze, które przed momentem włożyłam do zamka, naciskając na klamkę, która poddała się pod wpływem mojego ciężaru. Weszłam do środka, zatrzaskując drzwi nogą. Schowałam klucze, ściągając ze stóp wysokie szpilki. Odetchnęłam z ulgą, czując chłód podłogi. 
-Już jestem ! -krzyknęłam, wolnym krokiem wchodząc do salonu. 
-Summy ! Nareszcie ! Myślałem, że coś Ci się stało ! -od razu usłyszałam głos Horana, który nerwowo chodził po pokoju. Zaśmiałam się cicho. 
-Ja się tu martwię, a Ty się z tego jeszcze śmiejesz -burknął pod nosem.
-Oj już nie przesadzaj -podeszłam do niego, wcześniej rzucając ciężkie torby na kanapę -Tęskniłam, nawet buziaka nie dostanę ? -wydęłam lekko usta. Chwilę udawał obrażonego, ale zaraz później cmoknął mnie w policzek. Uśmiechnęłam się pod nosem.
Fajnie było czasami gdzieś wyjść tylko w babskim gronie, ale nie powiem, stęskniłam się za nimi. Usiadłam na miękkiej sofie, kładąc nogi na kolana Horana. Położyłam głowę na poduszcze, po czym wypuściłam z siebie powietrze w geście ulgi. Zamknęłam oczy. Wszystko tak niemiłosiernie mnie bolało, a zwłaszcza stopy. To nie był dobry pomysł wychodzenia w tak wysokich butach.
-Gdzie byłaś ? -blondyn ponownie przerwał ciszę, panującą w pomieszczeniu.
-Na zakupach z El i Dan -odparłam, spoglądając na niego ukradkiem -Mówiłam Ci, ale jak zwykle mnie nie słuchałeś -rzuciłam w niego poduszką. Przewrócił oczami.
-A gdzie... Harry ? -przygryzłam lekko dolną wargę. 
-Pojechał na jakiś wywiad -mruknął chłopak, na co ja pokiwałam tylko głową lekko zawiedziona. 
-A Ty gdzie ? -spojrzał na mnie, kiedy podniosłam się z mojego wcześniejszego miejsca.
-Idę wziąć kąpiel -odparłam w jego stronę, cmokając go uwcześniej w policzek.

Powoli zaczęłam się kierować w stronę łazienki, wcześniej zahaczając o mój pokój. Weszłam do środka, zasłaniając rolety i zapalając lampki, ozdabiające moje łóżko. 
Z szafy wyciągnęłam krótkie czarne szorty,top, odkrywający brzuch, w tym samym kolorze oraz koronkową bieliznę. Ciemne włosy rozczesałam szczotką, wiążąc je w luźnego koka. Zabrałam ze sobą jeszcze skórzaną kosmetyczkę i parę innych drobiazgów. Wyszłam z pomieszczenia, kierując się w stronę łazienki. Na mojej twarzy ukazał się ślad lekkiego grymasu, kiedy poczułam zimno podłogi. Wolnym krokiem szłam przed siebie. W jednym momencie zauważyłam Liama z Louisem, stojących na korytarzu. 
-Co Wy tu.. ? -spojrzałam na niech, ale oni tylko pokazali mi, że mam być cicho.
Pokiwałam głową w geście zrozumienia, po czym zbliżyłam się do nich. 
Spojrzałam w tą stronę, gdzie znajdywała się owa sensacja.  Jednak.. jedyne co zauważyłam, był Zayn.. Siedział na łóżku ze spuszczoną głową i był.. smutny.

Moje oczy powiększyły się.. Nigdy w życiu nie widziałam, żeby Malik był w takim stanie. Wydawało mi się, że zaraz się rozpłacze.
Mój wzrok znowu skierowałam na chłopców, pytając bez głośnie, co się stało. Oni tylko wzruszyli ramionami, ale widać było, że to też bardzo ich zszokowało. 
Nie mogłam tak stać i patrzeć, jak się zadręcza. To nie jest jego kwestia życiowa. Malik to tryskający wulkan energii, który wiecznie jest uśmiechnięty.
-Pogadam z nim -szepnęłam, pukając delikatnie w drzwi do pokoju chłopaka.
-Zayn ? -spojrzałam na niego, a ten, gdy tylko usłyszał mój głos, podniósł na mnie wzrok. Od razu uśmiechnął się szeroko dając pozór, że nic się nie stało i wszystko jest jak zawsze - zajebiście. 
-Mogę wejść ? -stanęłam w progu, czekając na jego odpowiedź. Widziałam, jak zaczyna bić się z własnymi myślami i uczuciami. Doskonale wiedziałam, że chce pogadać, ale nie wiedział, jak o to poprosić. Postanowiłam nie czekać. To była dla niego nowa sytuacja. Zawsze z wszystkim radził sobie sam, dbając o wizerunek zespołowego Bad Boy'a. 
Ostrożnie usiadłam na łóżku, odkładajac rzeczy, które miałam w dłoniach, obok mnie. Spojrzałam na niego, kładąc rękę na jego ramieniu.
-Zaynie, co się stało ? -nachyliłam głowę lekko w jego stronę. Na jego twarzy na moment pojawił się lekki uśmiech, kiedy zdrobniłam jego imię. Byłam pewna, że zaraz zbyje mnie swoim standardowym : "Nic. Wszystko okay.", ale ku mojemu zdziwieniu, zaczął mówić. 
-Summy.. bo ja..ja.. -obrócił głowę w przeciwną stronę -Ja nie wiem co mam zrobić -wydusił z siebie. 
-To znaczy ? Z czym ?
-Rozpieprza mi się związek, Summy. Peerie ma już dość tego całego "życia w show biznesie" -zrobił cudzysłów w powietrzu -A ja.. ja już chyba też -wyszeptał. 
Moje oczy powiększyły się. Nigdy bym nie przypuszczała, ze przez coś takiego przechodzi. Zawsze wydawało mi się, że podoba im się bycie sławnym, a tu proszę..
-Ale czego dokładnie masz dość ? -kucnęłam przed nim. 
-Wszystkiego. Tego paparazzi, które wszędzie za mną łażą. Nie mam już ani grama prywatnego życia.  Mediów, które oskarżają mnie o zażywanie narkotyków i zdrady. To wszystko mnie niszczy, rozumiesz ? -podniósł na mnie swój wzrok. W jego oczach dostrzegłam smutek i strach, ale również złość. Pokiwałam tylko głową. 
-Zayn, a może czas zrobić sobie przerwę ? Może na razie daj sobie spokój z byciem sławnym Zaynem Malikiem, a zacznij być po prostu sobą - tym zabawnym, zawsze uśmiechniętym, zboczonym Zaynim -zaśmialiśmy się na moje słowa.
-Myślisz, że to pomoże ? -spojrzał w moje oczy.
-Tak. Daj sobie czas. Napraw związek i pozałatwiaj swoje sprawy -uśmiechnęłam się -A chłopcy i ja zawsze będziemy na Ciebie czekać -dodałam. 
-Pamiętaj, gdyby coś się działo, cokolwiek, nie ważne czy o 5 p.m., czy o 2 a.m., zawsze możesz do mnie zadzwonić albo przyjść i pogadać -dźgnęłam go lekko w brzuszek. 
-Dzięki Summy -uśmiechnął się -Dziękuję, że jesteś -cmoknął mnie w policzek. Zarumieniłam się lekko. 
-Nie masz za co -zmarszczyłam nosek, śmiejąc się.


Od Autorki:
Cześć i czołem kluski z rosołem ;3 Wróciłam ! Back In The Game ! 
Stęskniliście się za mną ? Bo ja za Wami baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa x 100 rdzo ! 
Meeeeeeega Was przepraszam, że tak to wszystko zaniedbałam ;c strasznie mi przykro. Nie chciałam, żeby to wszystko tak wyszło. Myślałam, że kilkudniowa przerwa mi wystaraczy, ale potem okazało się, że wena zanikła totalnie. Na domiar złego pojawiły się w moim życiu mega problemy. Zmarła moja wychowawczyni.. Była dla mnie naprawdę bardzo ważną osobą. Jej śmierć i brak przechodziłam ciężko.. 
Nie jadłam.. nie spałam.. nie chciałam chodzić do szkoły.. potem doszła nauka, ostatnie zdawanie, ostatnia walka o oceny  ( ale spokojnie, zdałam ! ;3 mam średnią 5,00 pasek i stypendium ) i jeszcze, żeby tego wszystkiego było mało, doszła TRAGICZNA MIŁOŚĆ I KŁÓTNIA Z PRZYJACIÓŁKĄ.. wszystko tak nagle zwaliło mi się na głowę.. nie chciałam przychodzić tutaj, żeby zawracać Wam głowę.. 
Wszystko zaczęło wydawać się takie bez sensu i bardzo chciałabym powiedzieć, że jest już lepiej, ale niestety nie.. Nadal mam przed oczami moją wychowawczynię.. po prostu czuję jej obecność.. nadal za bardzo nie chcę jeść, nie wysypiam się.. a psycholog, do której musiałam chodzić, stwierdziła u mnie pierwsze początki depresji.. jest kiepsko, ale jakoś żyję.. zobaczymy, jak długo :)
Ale wracając do bloga.. Nawet nie wiecie, ile razy siadałam przed laptopem, z kubkiem gorącej kawy i zabierałam się do sklecenia paru zdań dla Was.. niestety, nic mi nie chciało wyjść ! Ten rozdział też nie jest do końca taki, jaki chciałabym, żeby był. Kiedy jakiś czas temu zalogowałam się na BLGGER'A, byłam pewna, że wszystkim Was straciłam.. Chciałam usunąć blog, ale wchodzę.. a tu.. KOMENTARZE ! I wszystkie były takie baaardzo miłe ♥

" blog jest wspaniały! nie mogę doczekać się następnych rozdziałów ! :*"
"Wracaj jak najszybciej! Tęsknimy! ♥"

Ale największego kopa dał mi ten.. 
"Kiedy będzie kontynuacja tej historii ? Naprawdę już długo czekamy na nowy rozdział wiem że pewnie nie masz czasu po się przygotowujesz do wakacji i nie masz weny , ale chociaż dodaj jakiś króciutki rozdział żebyśmy wiedzieli ze chociaż żyjesz .! "

Spojrzałam na niego i zrozumiałam, że jesteście ! Bardzo Wam wszystkim dziękuję za mega cierpliwość i wyrozumiałość ! Za mega ciepłe słowa i wsparcie ! Jesteście kochani ! Najlepsi ! Mam nadzieję, że dalej jesteście ze mną ! Piszcie mi komentarze :) Do zobaczenia ! xx


8 komentarzy:

  1. wiem, że mogę powtarzać się, ale... KOCHAMY CIĘ I DZIĘKUJEMY CI ZA TO, ŻE NIE ZOSTAWIŁAŚ NAS! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ! Nie wierzę w to, że mam tak wspaniałych czytelników ! Nie wiem, co bym bez Was zrobiła ! *o*

      Usuń
  2. mamy nadzieję, że wszystko ułoży się jak najszybciej. pamiętaj, czas leczy rany! :* trzymaj się ❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana twoje pomysly na to sa mega, jesteś wielka chcialabym zeby nakrecic taki film byloby super, kochana nie martw sie wszystko sie ulozy będzie dobrze
    tylko musisz byc silna ja i wszyscy twoi czytelnicy sa z tb pozdrawiam martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mogę ! Jesteś kochana ! :* Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie ! Staram się być silna, ale nie wiem czy mi to wychodzi : / A jeśli chodzi o film.. to było by super ;3 Pozdrawiam !

      Usuń
  4. Ciesze sie ze odp,jesli chcesz pogadac czy cos to zaptos na fb martyna sobczak z takim różowym profilowym, jeszcze raz trzymaj się kochana, pozdrawiam serdecznie, buziaki :* i czekam na kolejne rozdzialy z niecierpliwością :3

    OdpowiedzUsuń