Przeczytaj notkę pod rozdziałem ! To dla mnie ważne :) + rozdział z dedykacją dla ---> Natalki ! ;* jak zawsze, dziękuję kochana, że jesteś <3
****HARRY****
Przez ostatnie tygodnie bardzo zbliżyliśmy się z Summy do siebie. Starałem się być jak najbliżej niej..spędzać z nią każdą wolną chwilę, póki mam czas. Niestety, ale moje życie to nie taka sielanka, jak niektórym się wydaję. Jeszcze tylko dwa tygodnie i razem z chłopakami znowu wracamy do tras..koncertów.. wywiadów..autografów.. Kocham to co robię, ale czasami też mam ochotę na dłuższą przerwę i chwilę oddechu. Wyjazd oznacza rozłąkę z Summer i nie wiem, jak to przeżyję. Więc muszę załatwić TO teraz, bo potem znowu będę się zbierał przez rok.
Zabranie dziewczyny na romantyczną kolację, spacer czy do kina, to dla mnie za proste. Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę, ale przy niej muszę się wysilić jeszcze bardziej. Jest bardzo wyjątkowa i zasługuje na wszystko, co najlepsze. Myślałem... myślałem.. i w końcu wpadłem na pomysł ! Romantyczny tydzień we dwoje.. w moim domu to jest to ! Mam tylko nadzieję, że nie będzie rozczarowana..
-Świece...kwiaty.. -wyliczałem w głowie, sprawdzając czy aby na pewno wszystko przygotowałem.
-Harry ? Harry ! -usłyszałem delikatny głos Summy, który z powrotem sprowadził mnie na ziemię. Spojrzałem na nią pytająco.
-Nie słuchasz mnie jak zwykle -zaśmiała się i potrząsnęła głową, wprowadzając w ruch swoje ciemne włosy.
-Słucham, tylko zamyśliłem się -spojrzałem jej w oczy, które czarowały mnie za każdym razem. Miałem wielką ochotę w tym momencie pocałować ją, ale chciałem poczekać z tym i pytaniem do wieczora.
-Tak ? -uniosła jedną brew do góry -To o co pytałam ? -zmieszałem się.
-Jaką mamy pogodę ? -wyszczerzyłem się, na co ona odpowiedziała mi swoim dźwięcznym śmiechem.
-Nie, pytałam czy jeszcze daleko -przeniosła swój wzrok ze mnie na telefon, którego dźwięk rozbrzmiał w samochodzie.
-Nie, nie -uśmiechnąłem się nie wiem czy do niej, czy sam do siebie -Zaraz będziemy na miejscu -dodałem, spoglądając na nią ukratkiem. Zauważyłem, że z jej buzi zszedł uśmiech i spięła się, czytając SMS'a.
-Coś nie tak ? -wróciłem wzorkiem na drogę.
-Nie..- wyszeptała. Doskonale wiedziałem, że nie mówi mi prawdy, ale nie chciałem drążyć tematu i tak wymigałaby się od niezręcznych pytań. Bardzo dużo powiedziała mi już o sobie, ale czuję, że nie wyznała do końca wszystkiego...mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu..
-Jesteśmy Summy -spojrzałem na nią, a ona od razu się ożywiła.
****SUMMER****
Na wiadomość o moim wspólnym wyjeździe z Harry, sama do końca nie wiedziałam, co mam myśleć.. Cieszyć się ? Zgodzić ? Trudno przyznać się przed samą sobą, ale ten wyjazd to właśnie to, o czym marzyłam ! Parę wspólnie spędzonych dni, a ja zakochuję się coraz bardziej. Właśnie dlatego nie byłam do końca pewna czy się zgodzić.. Harry nie czuje tego samego co ja i bałam się, że zrobię jakąś głupotę, która zniszczy to wszystko, co jest w tym momencie między nami.. Zresztą.. nadal się boję, ale staram się jakoś nad tym nie myśleć. Kiedy powoli zapominałam o wszystkim, o przeszłości, która coraz częściej do mnie powraca, o której boję się powiedzieć Harremu, dostałam wiadomość od Nialla, która zniszczyła całą tą atmosferę. Wiem, że Horan ma rację, ale jak mu o tym powiedzieć ?! Nie wiedziałam, że to zabrnie aż tak daleko.. miałam nadzieję, że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw...Boję się, że mi nie uwierzy.. wyśmieje, a wtedy to będzie koniec..
-Coś nie tak ? -usłyszałam nagle głos chłopaka. Spojrzałam na niego i przecząco pokręciłam głową.
-Nie..- szepnęłam, po czym wymusiłam delikatny uśmiech. Czułam, że zaraz zacznie dopytywać, widząc, że nie jestem z nim szczera, jednak to nie nadeszło, a ja jeszcze na moment odetchnęłam z ulgą. Postanowiłam sobie, że zaraz po powrocie do domu wyznam mu prawdę. Nie chcę teraz namieszać mu w życiu, kiedy wszystko tak świetnie mu się układa...
-Jesteśmy Summy -spojrzałam na chłopaka, posyłając mu uśmiech. Starałam się to wszystko upchnąć jakoś na samo dno mojej podświadomości i szczerze powiedziawszy, to nawet mi się udało. Nie chciałam, żeby było widać po mnie, że moje życie jest tak popieprzone, że nie warte tłumaczenia.
Podniosłam głowę do góry, kiedy Harry zaparkował samochód na podjeździe. Sama nie wiem, jak wielkie były moje oczy.. widok przeszedł moje najśmielsze oczekiwania ! Dom, jeśli to dobre określenie, to taki mój zamek z dziecięcych lat.
Wymarzone miejsce zamieszkania pięciolatki i w sumie to teraz też. Niesamowity zachód słońca, który zakolorował niebo w bajeczne kolory nadał temu miejscu wyglądu jak z książek, które czytała mi mama..albo które co noc pojawiały się w moich marzeniach i snach.
-I jak ? Podoba Ci się ? -Hazza zadał mi pytanie. Spojrzałam na niego. Na jego twarzy malowało się spięcie i.. strach ?
-Żartujesz sobie ?! Jest niesamowicie ! -oparłam się o siedzenie, jeszcze raz rozglądając się dookoła. Usłyszałam odetchnięcie ulgi.
-Harry ? A czyj to dom ? -zadałam cicho pytanie, jakby bojąc się, że głośniejszym tonem wszystko zniszczę.
-No mój -odparł. Tak po prostu. Jak gdyby to było pytanie z kategorii : "Jak masz na imię ? " Powoli odwróciłam głowę w jego stronę. Nie potrafiłam z siebie wydusić ani jednego słowa. Tydzień w jego domu.. razem z nim.. sama.. spełnienie marzeń każdej dziewczyny. Może jednak nie jestem mu taka obojętna, skoro tak się dla mnie stara ?
-No co ? -zaśmiał się -Chodź -otworzył drzwi, wychodząc z samochodu. Jeszcze chwilę nie wiedziałam, co mam zrobić, ale kiedy Harry otowrzył drzwi z mojej strony z walizkami w rękach, powoli wyszłam, po czym pokierowałam się za nim. Kiedy otworzył drzwi, weszliśmy do środka.
-Zapraszam .. -zaśmiał się. Zabrakło mi słów..
****30 minut później****
-Harry ? Gdzie mogę się rozpakować ? -zawołałam. Jak na tak wielki dom, jest tu tylko jedna sypialnia.. No cóż.
-W naszym pokoju -usłyszałam za plecami, po czym poczułam jego dłonie na moich biodrach. Przeszła mnie fala ciepła. Miałam wrażenie, że zaraz się rozpłynę, jednak szybko wzięłam się w garść.
-Jak to : w naszym ? -obróciłam się do niego twarzą.
-No tak - zaśmiał się -Myślałaś, że będę spał w salonie ? -spojrzał na mnie.
-W sumie to miałam cichą nadzieję, że w wannie -roześmiałam się.
-Jeśli Ty tam będziesz to zawsze -spojrzał mi w oczy, a mnie oblał rumieniec -Aż tak na Ciebie działam ? -usłyszałam jego śmiech. Szybkim ruchem uderzyłam go moją bluzką, którą miałam akurat w ręku.
-A tak na poważnie to ja idę salonu -uśmiechnęłam się, po czym schyliłam się po walizkę.
-Nie, nie, nie ! -złapał mnie za rękę -Powiedziałem Ci, że ja idę do salonu -cmoknął mnie w policzek, pogłębiając przy tym rumieńce.
-Harry, to Twój dom, Twoja sypialnia i Twoje łóżko -zaśmiałam się - Ja idę do salonu -ruszyłam w jego kierunku.
-Nigdzie nie idziesz ! -wyprzedził mnie, zagradzając mi tym drogę -To ja mam pomysł na kompromis -zaśmiał się, a ja założyłam ręce na piersi, ciekawa jego pomysłu -Śpijmy razem -wyszczerzył się. Spojrzałam na niego, nie wiedząc czy to, co usłyszałam przed chwilą, to prawda, czy tylko moja bujna wyobraźnia.
-Nie zaprzeczasz, czyli się zgadzasz -spojrzał na mnie, biorąc moje bagaże.
-Ale.. Harry ! -zawołałam za nim, ale w odpowiedzi otrzymałam tylko :
-Teraz za późno Skarbie - i trzask drzwi.
****HARRY****
-Teraz to chyba idealny moment, żeby na spokojnie porozmawiać z Summy -rozmyślałem, cicho i powoli zbliżając się do drzwi pokoju. Zaproszę ją na dół i..nagle usłyszałem, jak z kimś rozmawia. Wiem, że to nie ładnie tak podsłuchiwać, ale może jej rozmowa odpowie na moje pytania. Przystawiłem głowę do drzwi i próbowałem wyłapać jak najwięcej informacji. Jednak to, co usłyszałem, zadało jeszcze więcej pytań, niż odpowiedziało na dręczące mnie kwestie...
-Skarbie.. mamusia też tęskni.. -obiło się nagle o moje uszy. Zdębiałem. W mojej głowie momentalnie pojawiła się pustka ? Ma dziecko ? A może dzwoni do Nialla ? Może rodzina ? Tyle pytań. Z tego wszystkiego nie usłyszałem, jak zbliża się do drzwi, kończąc rozmowę i wtedy wpadła na mnie w progu. Spojrzałem na nią, a jej wyraz twarzy, mówił mi, że zaraz wszystko stanie się jasne. W jej pięknych oczach pojawiły się łzy, które zaczęły wolno spływać po policzkach, które w momencie straciły lekko różowawą barwę. Chciała uciec, ale złapałem ją za rękę. Przyciągnąłem do siebie pewnym ruchem i otarłem kciukiem łzę. Spojrzałem głęboko w oczy.
-Summy.. czas, żebyś powiedziała -odparłem spokojnym tonem. Spuściła wzrok, wzięła głęboki oddech i niepewnie pokiwała głową. Złapałem ją za rękę i oboje weszliśmy do pokoju. Usiedliśmy na łóżku, a ona dalej nie podnosząc oczu, wzięła jeszcze jeden długi i głęboki wdech. Czułem, że jeśli mamy być do końca szczerzy, to ja też muszę jej coś wyznać...
-Harry.. -zaczęła niepewnie -Nie byłam z Tobą do końca szczera.. -znowu się rozpłakała. Miałem wrażenie, że boi się wypowiedzieć kolejne słowa, żeby nie zniszczyć tej więzi między nami -Nie zostałam zgwałcona rok temu tylko trzy lata temu -wydukała cichutko. Spiąłem się.. tylko nie wiedziałem dlaczego.. Jak gdyby moje serce wiedziało szybciej o czymś, o czym ja starałem się sobie teraz przypomnieć.
-Wracałam z zabawy.. było już ciemno i późno, więc postanowiłam wracać przez park, bo miałam bliżej -wylewała z siebie kolejne słowa -I nagle.. on złapał mnie.. mocno za nadgarstki i obrócił twarzą w swoją stronę -rozklejała się. Słuchałem jej uważnie, ale coś zaczynało do mnie dochodzić.. coś się przypominać. Jakbym tam był..
-Nie widziałam twarzy, miał kaptur.. pamiętam tylko, jak zaśmiał się głośno i zaraz potem dodał, że się zabawimy.. krzyczałam, prosiłam go, ale nie słuchał -łzy lały się po jej policzkach kaskadami wody -I wtedy.. zerwał ze mnie ubranie .. przewrócił na ziemię.. i.. -rozpłakała się. Jednak teraz nie słuchałem jej zbyt uważnie. Nagle dotarło do mnie, że pamiętam to.. tylko dlaczego ? Nie długo trwało, kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że to ja.. ja.. JA JĄ ZGWAŁCIŁEM ! Nie ! To nie może by prawda ! Dziwny zbieg okoliczności ! Pamiętam, że tamta dziewczyna miała taki charakterystyczny tatuaż na lewym biodrze.. Utkwił mi w pamięci, bo to tytuł naszej piosenki : "Little Things" .
A Summy przecież nie ma tatuaży.. jednak coś.. jakaś myśl popchnęła mnie do tego, żeby to sprawdzić. Bez zastanowienia zsunąłem lekko jej rurki.. zatkało mnie. ON TAM BYŁ ! To ja jej to zrobiłem .. myślałem, że zaraz wybuchnę. Dziewczyna szybko zauważyła, że nie jestem sobą.
-Harry? Harry co Ty robisz ? -spojrzała mi w oczy -Co się dzieje ? -zadawała pytania. Spojrzałem na nią. Nie wiem jak to zrobiłem, ale wtedy ona wybuchła płaczem i odskoczyła ode mnie jak oparzona.
-To Ty ! -krzyknęła przed płacz -Ty mi to zrobiłeś ! -cała była roztrzęsiona -Jak mogłam być tak głupia, żeby tego nie zauważyć ?! -wycofała się.
-Summy.. to nie tak jak myślisz.. ja .. ja wszystko Ci .. -próbowałem się tłumaczyć, lecz ona przerwała mi.
-Nie ! Nie chcę tego słuchać ! Teraz pewnie znowu chcesz powtórzyć zabawę ! -krzyczała przez potok łez. Kiedy wstałem z łóżka, gwałtownie wycofała się w róg pokoju. W jej oczach było widać strach i przerażenie, a ja nie wiedziałem, jak mam się jej wytłumaczyć..
Od Autorki :
Proszę bardzo :) Mamy zapomniany rozdział ! :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba i że to również zachęci Was do czytania mojego bloga. Postanowiłam tak nie spodziewanie zmienić akcję, gdyż .. tak jakoś mnie natchnęło. W moim życiu też nadszedł czas na zmiany, a że blog w większej części odzwierciedla moje życie to tu też musiało się coś zacząć dziać :) Następny rozdział już w sobotę lub niedzielę :) Dodam tylko tyle, że Summer jeszcze nie do końca wyznała Harremu prawdę. Kiedy emocję opadną i uda im się porozmawiać spokojnie, chłopak wszystko jej wytłumaczy, a ona powie coś, co wywróci życie chłopaka o 360 stopni :) Dobra, ale i tak za dużo już Wam powiedziałam ;* Do następnego i zaglądajcie na Aska ! <3
czytasz = komentujesz
~~~~
~~~~


O dżizas o_O
OdpowiedzUsuńA tego to ja się nie spodziewałam :o
Ale dzieje się i jest coraz ciekawiej :D
Rozdział super, pisz pisz bo świetnie Ci to wychodzi ♥
A ja lecę do biologii -.- :D
Tak.. jestem za stara na bajki Kochana :D Ale dziękuję ;*
UsuńNo ucz się, ucz ! Bo nauka to potęgi klucz ! :D Co ja gadam ! Wywal książkę przez okno i w dupie to miej ^^ ja tak robiłam i jakoś jestem w tej 3 klasie :D
Zapamiętam tą radę :D
OdpowiedzUsuńJedną osobę coś nauczyłam :D Zapiszę to ^^
OdpowiedzUsuń